Ten lek zabijał i kaleczył dzieci. Przeprosiny po 50 latach

sobota, 1 września 2012

Niemiecka firma farmaceutyczna Greunenthal po raz pierwszy przeprosiła osoby, które zostały dotknięte szkodliwymi skutkami działaniami wprowadzonego przez nią w latach 50. ubiegłego wieku środka Talidomid. - Prosimy, byście uznali nasze długie milczenie za znak szoku, który wasz los w nas wywołał - stwierdził dyrektor wykonawczy koncernu Harald Stock. Jak zaznaczył, wszystkie możliwe skutki uboczne nie mogły być wykryte przed wprowadzeniem preparatu do obrotu. Zdaniem przeciwników firmy, przeprosiny te są obraźliwe i nieszczere.


Talidomid wprowadzono na światowe rynki w 1956 r. Miał być środkiem uspokajającym, zalecanym zwłaszcza kobietom w ciąży, ale wkrótce okazało się, że prowadzi do deformacji płodu. Wycofano go jednak dopiero po sześciu latach, a jego działanie było tragiczne w skutkach - około 15 tys. ludzkich płodów obumarło, a te, które udało się donosić, urodziły się z wadami genetycznymi. Większość nie przeżyła.

Zdaniem brytyjskiej organizacji walczącej o prawa ofiar Talidomidu, przeprosiny niemieckiego koncernu powinny zawierać również słowa o przyznaniu się do winy. Nick Dobrik z rady nadzorczej Thalidomide Trust, stwierdził, że oświadczenie firmy Gruenenthal "powinno być bezwarunkowymi przeprosinami". - Wydaje nam się, że szczere i autentyczne przeprosiny to takie, które zawierają przyznanie się do winy. Firma tego nie zrobiła i tak naprawdę znieważyła "talidomidowe dzieci" - powiedział.Z kolei dyrektor tej organizacji Martin Johnson zaznaczył w rozmowie z BBC, że to dobra wiadomość, że producent preparatu zaczął uznawać swoją odpowiedzialność. Podkreślił jednak, że wciąż próbuje się utrwalać mit o tym, że nikt nie mógł wiedzieć o szkodliwości tego środka, choć - jak stwierdził - było wiele dowodów potwierdzających możliwe deformacje płodów.

- Bardzo dużo czasu zajęło im przeproszenie tych wszystkich osób, ofiar Talidomidu, zmagających się z problemami zdrowotnymi w Wielkiej Brytanii i na całym świecie. Z zadowoleniem przyjmuję te przeprosiny, ale co dalej? Nie będzie dobrze, jeśli nie rozpoczną dyskusji na temat odszkodowań. Muszą poważnie rozważyć przyznanie finansowych rekompensat dla tych osób - powiedział Freddie Astbury, prezes organizacji Thalidomide UK zrzeszającej ofiary preparatu. On sam, 52-letni dziś, urodził się bez rąk i nóg wskutek zażywania przez jego matkę Talidomidu.

- Przez lata Gruenenthal twierdził, że nigdy nie zrobili niczego złego i odmawiał rozmowy z nami - podkreślił.

W 1972 roku niemiecka firma zawarła układ z rządem RFN, jednak przez dekady odrzucała winę twierdząc, że przeprowadziła podczas opracowywania leku wszystkie niezbędne testy kliniczne.
źródło: Onet.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 

Translate

Blogger news

Blogroll

Most Reading